Strona główna
Dom
Dziedzictwo
Ogrody
Dzieci
E-booki
Komunikacja
Szkoła
Galeria
platforma edukacyjna
sklep
kontakt e-mail ??

    E-booki                               >>
  4 najnowsze propozycje sklepu Akademia Dialogu:
 
  E-booki   Zostałam matką. Pozostałam sobą.
Anna Kordzińska-Grabowska
 
  E-booki   Żeby się chciało chcieć. Rzecz o motywacji w szkole.
Anna Kordzińska-Grabowska
 
  E-booki   Mały nadpobudliwy człowiek.
Zuzanna Kordzińska-Młynarska
 
  E-booki   Jakość w oświacie.
Jarosław Kordziński
 
    Szkolenia                           >>
  Zapoznaj się z najnowszymi kursami:
 
  szkolenia   Awans - nauczyciel stażysta
Ośrodek Rozwoju Edukacji EDUCATOR
 
  szkolenia   Awans - nauczyciel kontraktowy
Ośrodek Rozwoju Edukacji EDUCATOR
 
  szkolenia   Opracowywanie własnych programów nauczania
Ośrodek Rozwoju Edukacji EDUCATOR
 
  szkolenia   Praca z uczniem o specjalnych potrzebach edukacyjnych
Ośrodek Rozwoju Edukacji EDUCATOR
 
    Szukaj
  Wyszukaj produkty w Sklepie:





    Program PHARE
   
  Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
 


Dzieci

Wszyscy byliśmy dziećmi a większość z nas albo jest rodzicami czy dziadkami albo też nimi zostanie w bliższej lub dalszej perspektywie. Świat dzieci to swoiste terytorium. Na tyle specyficzne, że wraz z dorastaniem szybko i niekiedy bardzo dokładnie zapominamy, jak to było, kiedy byliśmy mali i zapominamy, że dziecięca perspektywa, to jednak zupełnie inny sposób patrzenia na świat, niż to, co i jak postrzegają dorośli. W efekcie trudno nam niekiedy znaleźć kontakt z naszymi dziećmi czy maluchami w ogóle. Myślimy sobie wówczas "Jakie te dzieci są dziwne". Więcej na stronie: Maluchy

Dzieci to nie tylko całkowite maleństwa. Dzieci to również uczniowie i to zarówno młodszych klas jak i później- gimnazjaliści czy uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Uczeń to specyficzny typ człowieka. Mało, że w sposób naturalny jest od nas inny, to jeszcze dodatkowo stawia wobec nas rozmaite wyzwania powiązane z jego pobytem w szkole oraz oczekiwaniami jakie wobec uczniów i ich rodziców mają nauczyciele. Tu również pojawia się szereg potrzeb, do pokonania których trzeba się na różne sposoby przygotować. No bo z jednej strony mamy intensywny rozwój dziecka i wynikające z niego nowe potrzeby, z drugiej strony pojawiają się rozmaite problemy szkolne, problemy wychowawcze, kłopoty z nauczycielami. Problemem staje się też codzienne porozumiewanie się czy nawet prosta komunikacja. Coraz bardziej uświadamiamy sobie prawdę słów mówiących o tym, że małe dzieci to mały kłopot, dużym kłopotem staje się tak naprawdę dopiero dorastające potomstwo. Więcej na stronach: Uczniowie i Młodzież

Z pewną przewrotnością warto zauważyć, że dzieci to również rodzice naszych wnuków. To bardzo ciekawa grupa naszych pociech. W zasadzie dorośli. Pozornie realizują zadania życiowe podobne do naszych, ich równolatkowie w pracy to często nasze koleżanki czy koledzy. Mają własne domy, własne rodziny, własne dorosłe rytuały, a jednak... Tyle jeszcze musimy ich nauczyć. Więcej na stronie: Dorosłe dzieci

Dzieci biją dorosłych

„El Pais” pisze nie tylko źle o Polakach. W jednym z marcowych numerów opublikowało artykuł dotyczący coraz bardziej powszechnie występującego zjawiska przemocy dzieci i młodzieży wobec swoich bliskich, a zwłaszcza wobec rodziców. Zdaniem Malén Aznárez, autorki tekstu, przemoc wobec rodziców staje się coraz poważniejszym problemem państw rozwiniętych. Dzieci krzyczą na rodziców, biją ich i im ubliżają. Grożą śmiercią. Terroryzują rodziny. Większość z nich ma od 12 do 17 lat, ale zdarzają się też młodsze, a nawet całkiem małe, które stają się prawdziwymi tyranami i terroryzują całą rodzinę, niekiedy doprowadzając nawet do jej rozbicia. Bywa, że rodzice, których sytuacja staje się już nie do zniesienia, idą na policję i składają doniesienie na własne dziecko lub wystąpili przeciwko niemu do sądu. W 2005 roku postąpiło tak w Hiszpanii prawie 5 tysięcy rodziców. W 2006 roku ich liczba z pewnością była większa.
Psycholog Vicente Garrido, profesor z Uniwersytetu Walencji, konsultant ONZ i auator książki "Los hijos tiranos. El síndrome del emperador" ("Despotyczne dzieci: Syndrom cesarza") twierdzi, że konfliktowość wśród dzieci coraz bardziej narasta. Zdumiewa go wielka liczba młodocianych, którzy biją swoich rodziców. A jeszcze bardziej to, że rodzice składają doniesienia na policji. Wie, że robią to wyłącznie dlatego, by ochronić pozostałe dzieci.
Niektórzy specjaliści uważają, że fakt, iż dzieci zwracają się przeciwko rodzicom, a nawet posuwają się do fizycznej przemocy, to problem charakterystyczny dla społeczeństw rozwiniętych. Co do przyczyn tego zjawiska nie wszyscy są zgodni. Jedni uważają, że to kwestia niewłaściwego wychowania, nadmiernej pobłażliwości, zarówno w rodzinie, jak i w całym społeczeństwie, przez co dzieci są zepsute, rozkapryszone i z czasem przeobrażają się w prawdziwych dyktatorów. Inni wskazują na podwójną przyczynę tego zjawiska i podkreślają, że choć wychowanie jest bardzo ważne, należy jednak wziąć pod uwagę również predyspozycje genetyczne. Niezdolność tych dzieci do uczuć wyższych, takich jak empatia, miłość czy współczucie (czego nie należy mylić ze zdiagnozowanymi zaburzeniami koncentracji i nadpobudliwością), sprawia, że trudno im zrozumieć, iż postępują źle, i odczuwać z tego powodu skruchę.
Przyczyny zjawiska są złożone, wynikają zarówno z czynników biologicznych: są to dzieci, które mają większe trudności z rozwinięciem uczuć, jak i socjologiczne: dziś nie jest w cenie poczucie winy, zamiast tego promuje się hedonistyczny styl życia. Rodzina i szkoła straciły zdolność wychowania, a to sprawia, że dzieci o określonych predyspozycjach biologicznych, które dawniej społeczeństwo trzymało w ryzach, dziś mają większą łatwość uzewnętrzniania złych emocji i stosowania przemocy. Charakterystyczną cechą tych młodych ludzi jest brak wrażliwości. Zdarzają się maluchy, które już w wieku trzech lat mają ataki furii. Są nieposłuszne, agresywne, biją innych już w przedszkolu i nie potrafią się bawić bez narzucania innym swojej woli. To są dzieci, które mają wszystko i którym wszystko wolno. Wydaje się, że należy przede wszystkim przywrócić dyscyplinę zarówno w domu, jak i w szkole, ale przede wszystkim w domu. Wyznaczać dzieciom wyraźne granice.





kontakt | reklama | polityka prywatności | zgłoś problem

Akademia Dialogu - rozwój dziecka, porozumiewanie się, e-learning, awans zawodowy nauczycieli, komunikacja, psychoedukacja,
trening interpersonalny, szkolenia interpersonalne, dialog, mediacja, edukacja, wyjazdy zintegrowane, specjalne potrzeby edukacyjne,
metody wychowawcze, nauczyciele, wypoczynek nad morzem, psychologia, pedagogika, uczniowie, szkoła, rodzice, wychowanie, mediator.