|
WIADOMOŚCIDzieci za pieniądze [2007.02.01]
Część polityków próbuje zadbać o swój potencjalny sukces wyborczy inwestując w nadzieje na lepsze i wygodniejsze jutro osób, które posiadając możliwości płodzenia dzieci zechciałyby powiązać swoją materialną przyszłość z przysparzaniem Polsce kolejnych obywateli.
Polaków jest rzeczywiście coraz mniej. I dlatego, że w mniejszej ilości pojawiają się na Ziemi, i dlatego, że znaczna ich część ucieka z kraju, w którym nie widzą dla siebie przyszłości. Być może zobaczyli by ją, gdyby politycy zadbali o lepsze warunki pracy i płacy. Te zależą bowiem wprost od rozwiązań systemowych związanych na przykład z powszechną i zdecydowanie tańszą ofertą przedszkolną, z niższymi kosztami zatrudnienia, z akceptacją faktu, że kobieta też jest człowiekiem, który może chcieć się spełniać jednocześnie jako matka i jako osoba realizująca się zawodowo.
Na to wszystko niestety brakuje i środków i dobrej woli. Środków, jak się zdaje nie będzie brakowało na prostą reprodukcję. Już dziś elementem wspierania tego stanu rzeczy jest „becikowe”. Kolejny pomysł to 100 złotych za miesiąc ciąży. Inny, to 1000 miesięcznie oraz bilety na basem i do kina dla wieloosobowej rodziny.
Politycy uwielbiają rozdawać pieniądze i pouczać innych. Najpewniej dlatego, że nie dają swojego a i za głupotę nie muszą płacić. Myślę, że młodzi ludzie chętnie świadomie decydowaliby się na dzieci, gdyby mieli gdzie mieszkać, gdyby mieli pracę i gdyby młode mamy miały gwarancję, że będą mogły wrócić po porodzie do zawodu, a jeszcze lepiej, że w okresie, kiedy dziecko będzie malutkie, gdyby mogły swoja prace wykonywać po prostu w domu. Ponieważ o tym się nie mówi, zastanawiają się. Odkładają decyzję i bywa, że czasem całkowicie rezygnują z dzieci albo sprowadzają je na świat, kiedy już sami nie są tak zupełnie młodzi.
Coraz częściej zaś, nie zastanawiają się, nie myślą, nie odkładają i płodzą a następnie rodzą dzieci ci, którzy widzą w tym coraz lepszy interes. Na przykład matka dziecka, które o mało nie zamarzło na śniegu, bo ta pijana nie potrafiła, czy wręcz nie chciała go dopilnować. Nawiasem mówiąc matka już drugiego dziecka. W przypadku pierwszego odebrano jej prawa rodzicielskie za brak należytej opieki. W przypadku drugiego stanie się zapewne podobnie. Wkrótce jednak pojawi się pewnie następne, za które zapłacimy ustaloną stawkę i płacić będziemy najprawdopodobniej do końca jego życia, ponieważ niczego się tak łatwo nie dziedziczy jak braku odpowiedzialności i roszczeniowości.
|
|