Piętnastolatka, która była prowodyrka napadu z nożem na studenta, a wcześniej próby ukamienowania swojej koleżanki została zamknięta w ośrodku wychowawczym. Jako nieletnia nie może odpowiadać karnie za swoje czyny, dobrze by jednak było gdyby choć zrozumiała niewłaściwość swoich czynów. Póki co trudno dostrzec choćby cień refleksji w tym względzie.
Piętnastolatki w sposób bliski agresji broni jej matka. „To media zrobiły z córki bandziorkę, a przecież ona jest niewinna!” –wykrzykiwała w sądzie rodzinnym badającym sprawę. Podobnie o swoich dzieciach mówili rodzice chłopców zamieszanych w sprawę Ani z Gdańska. „Oni są niewinni. To tylko niewinne podszczypywanie. To ona nie mogła sobie poradzić ze swoimi problemami”. Podobnie o sytuacji swojej córki mówił ojciec matki, która pod wpływem upojenia alkoholowego niedopilnowała dziecka, które w nocy wszyło na mróz i jedynie w koszulce o pampersach szukało swojej matki „On, taki jest. Sam w nocy wychodzi i już”.
Media codziennie donoszą o przerażających wyczynach jakich dopuszczają się nieletni. Coraz młodsi obrzucają nas wyzwiskami, okradają, atakują z nożami i wręcz próbują zabić. Rodzice mówią „oni są niewinni”. A co mają na ten temat do powiedzenia ofiary, dziewczyna, która próbowano ukamienować w studni, student, którego kilkanaście razy pchnięto nożem w okolice serca, dziecko, które tylko przez przypadek nie zamarzło w śniegu..?