Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
WIADOMOŚCI
Dialog z nożem [2007.05.02] Jak donosi Polish Express corocznie w Wielkiej Brytanii 60 tysięcy młodych ludzi pada ofiarą okaleczenia z użyciem noża. 13 procent wszystkich przestępstw na Wyspach dokonuje się z jego użyciem. Dwie trzecie wydaleń ucznia ze szkoły spowodowane jest noszeniem przez niego przy sobie ostrego narzędzia. Opiekunowie społeczni pracujący z dziećmi ulicy alarmują, że zwyczaj noszenia przy sobie ostrza staje się coraz powszechniejszy już wśród 11-latków. Daje to temu krajowi miejsce w ścisłej europejskiej czołówce tej niechlubnej konkurencji. Gorzej jest już tylko w Portugalii i Hiszpanii. Takiej plagi nożownictwa nie przeżywają nawet Stany Zjednoczone czy Meksyk. Przestępczość z użyciem noży, tak jak inne przestępstwa z użyciem przemocy fizycznej, w największym stopniu dotykają osoby młode pochodzące z ubogich rodzin i należące do mniejszości etnicznych.
Jedyną drogą do zwalczania problemu tego typu przestępczości jest zidentyfikowanie i zlikwidowanie przyczyn leżących u podstaw tego typu zachowań, będących objawami agresji, strachu i poczucia braku bezpieczeństwa. Gosia Shanon z Polish and Eastern European Christian Family Center ocenia, że wpływ na plagę nożownictwa w Wielkiej Brytanii mogą mieć relacje rodzinne. Powszechne jest zjawisko rozbitych rodzin lub rodziców pracujących całymi dniami, pozostawiających dzieci bez opieki – obserwuje. Według niej, zarówno rodzice jak i nauczyciele powinni kłaść większy nacisk na kontakt z dzieckiem. To nie jest tak, że dziecko pewnego dnia nagle się denerwuje i chwyta za nóż. To muszą być lata narastania gniewu, frustracji i agresji. Gdy się z dzieckiem rozmawia, można temu zapobiec – zapewnia.
Nic nie zastąpi dialogu. Anglicy próbują wyeliminować skutki „nożowej agresji” przy pomocy zakazu sprzedaży i posiadania noży w miejscach publicznych. Innym rozwiązaniem maja być specjalne ubrania ochronne. Jednak ani nakazy, ani zakazy nie wyeliminują agresji. Zwłaszcza tej, która wynika z braku naturalnego kontaktu dużych z małymi oraz powiązanego z nim przenoszenia wartości. Trzeba rozmawiać. Bardzo dużo rozmawiać. I słuchać. Tak słuchać, żeby chcieli z nami rozmawiać. Tak rozmawiać, żeby chcieli nas słuchać.